Młody! Obudź się! Tragiczna historia Michała i wzruszający odzew internautów

Materiał z archiwum rodziny
Materiał z archiwum rodziny facebook.pl
Ta historia najpierw poruszyła Śląsk, a teraz lotem błyskawicy okrąża całą Polskę. Opowieść jak z filmu, choć jak się za chwilę okaże, bardzo życiowa, bo dotyczy wielu z nas. Wybudzony ze śpiączki powiedział: "Słyszałem Was! Byłem świadomy tego co się wokół mnie działo, ale nie mogłem w żaden sposób zareagować"

Michał Włodarski 26-latek z Katowic. Geniusz matematyczny. Studia z wyróżnieniem na kierunku Nanotechnologia i Technologia Procesów Materiałowych. Obecnie pracuje w Polskiej Akademi Nauk, gdzie wykorzystuje do swojej pracy doktorskiej badania związane z produkcją grafenu.



W poniedziałek 2 stycznia 2017r. około godziny 12.30 Michał poszedł wziąć kąpiel. Zamknął się w łazience. Kilka godzin później, około 17.00, po powrocie z pracy, znalazła go jego mama Lidia.
Był nieprzytomny i wciąż leżał w wannie. Wezwała karetkę. Michał został natychmiast zabrany do szpitala w Katowicach, następnie przewieziony do szpitala w Sosnowcu.
Szybka diagnoza - zatrucie tlenkiem węgla. Doszło do tak zwanej cofki spalin w piecyku gazowym. Już dyspozytor podczas wezwania pogotowia powiedział Pani Lidii, aby otworzyła wszystkie okna w mieszkaniu, zanim zjawi się pomoc.
Badania wykazały 33% tlenku węgla we krwi. Lekarze ocenili stan Michała jako krytyczny.
Zanik mięśni, niewydolność serca i nerek, brak odruchów, śpiączka.

Czad, chyba najcichszy zabójca.

I nagle po pięciu dniach zwrot akcji.
Ku zdumieniu wszystkich, głównie lekarzy, chłopak się wybudza. Kontaktuje, jest świadom tego gdzie przebywa i co się z nim dzieje. Bez problemu poznaje najbliższych. Mówi, że gdy był w śpiączce, wszystko słyszał, ale nie mógł poruszyć ciałem i w żaden sposób odpowiedzieć.
Jak wspomina jego siostra "Nawet żartował w ten swój subtelny sposób".

Ileż rodzin chciałoby, aby tak właśnie zakończyły się wszelkie tragiczne wydarzenia? Ile osób zadaje sobie pytanie, czy ich bliscy będący w śpiączce słyszą?

Niestety. Następnej nocy, około godziny 2.00, stan Michała bardzo się pogorszył. Stracił przytomność i ponownie zapadł w śpiączkę. Od tego momentu nie ma z nim kontaktu.

Co się dzieje później? Wielki zryw społeczny. Internauci kolejny raz zaskoczyli.
W ciągu dosłownie jednego dnia powstaje grupa na facebooku
"Młody! Obudź się! - pomoc na rehabilitację dla Michała", która liczy już kilka tysięcy członków i z każdą chwilą ta liczba rośnie. Do akcji zaczynają włączać się artyści, dziennikarze, ludzie, którzy Michała nie znają osobiście, ale w spontanicznym odruchu serca postanowili pomóc. O pomoc na swoich oficjalnych stronach zaapelowali między innymi aktorka Krystyna Janda, piosenkarki Majka Jeżowska, Katarzyna Cerekwicka, znany raper Miuosh, czy prezenter telewizyjny Ryszard Rembiszewski. Trwa zbiórka na portalu pomagam.pl na leczenie Michała. (Kliknij tutaj, aby wesprzeć).
Zdjęcia i linki w sieci oznaczane są hasztagiem #MlodyObudzSie
Na portalu allegro trwa w tej chwili licytacja różnych przedmiotów i usług, które można nabyć wspierając tym samym zbiórkę na leczenie. Każdy internauta ma też możliwość wystawienia na aukcję czegoś swojego i w ten sposób wesprzeć Michała.



Większość pomaga pewnie dlatego, że utożsamia się z tą tragedią, bo przecież nie tylko Śląsk stoi na tej tykającej, cichej bombie. W wielu domach w całej Polsce wciąż korzysta się z piecyków gazowych, junkersów.
Ostatnio tak popularny i poruszany w mediach temat smogu, nie dotyczy tylko zanieczyszczonego powietrza. Drugą czarną i mroczną stroną gospodarstw z piecami są pożary w domach, albo właśnie zatrucia tlenkiem węgla. Smog nie bierze się tylko ze spalin samochodowych. Powstaje przede wszystkim dzięki istnieniu pieców w których spala się węgiel, drewno, albo gaz. Te same piece i piecyki gazowe ogrzewające nasze mieszkania, domy, zakłady pracy, zabiły już niezliczoną ilość osób.

Osobiście znam kilka, które zmarły po zatruciu się czadem w swoich mieszkaniach.

Michał żyje. I mam głębokie przeczucie, że się wybudzi. Z takim wsparciem społecznym musi.

Znajomi, przyjaciele właśnie zabierają się za organizację dużego koncertu charytatywnego dla Michała, który odbędzie się najprawdopodobniej w maju. Na razie poszukują artystów, którzy chcieliby wziąć w nim udział. Do tego czasu wydarzy się kilka koncertów towarzyszących. Najbliższy 27 lutego o godz. 19.00 w "Aula Nova" w Poznaniu.
Rehabilitacja neurologiczna i próby wybudzenia są bardzo kosztowne. Przyjaciele i rodzina chcą zebrać na ratowanie Michała 60 tys PLN.
Obecnie wiadomo, że mimo śpiączki, Michał wszystko słyszy, ale jest niestabilny i na każde bodźce zewnętrzne reaguje ogromnym napięciem mięśni, oblewa go pot, puls skacze do 250, zagrażając życiu. Ciśnienie także jest niebezpiecznie wysokie.

Alicja Włodarska, starsza siostra Michała tak opisuje swojego brata:

"Kim jest Michał? Nie każdy z Was miał okazje go poznać, dlatego pozwólcie, że trochę Wam o nim opowiem - jako siostra. Może nie do końca obiektywnie :)
Michał od dziecka był matematycznym geniuszem! Dla mnie całki i potęgi to czarna magia, dla niego równania matematyczne to, jak rozwiązywanie rebusów dla dzieci. Jest w trakcie robienia doktoratu w Polskiej Akademii Nauk.
Mogłoby się wydawać, że jest typowym nerdem, którego życie toczy się tylko wokół matematyki, ale tak nie jest! Każdy kto go zna potwierdzi, że młody jest duszą towarzystwa. Sama przeżyłam z nim niejedną epicką imprezę :)
Jego mózg zdecydowanie nie funkcjonuje jak mózg przeciętnego człowieka. Już raz zaskoczył nas wszystkich i obudził się, jak gdyby nigdy nic. Wierzymy, ze znowu tak się stanie i do nas wróci, a całe to zdarzenie będzie tylko niemiłym wspomnieniem."



Może nie jest z nami tak źle? Internet, który jednego dnia służy jako idealne narzędzie do walki politycznej i wzajemnych przepychanek, innego dnia staje się platformą solidarności i dowodem na to, że gdy trzeba komuś pomóc, robimy to bez wahania. Nikt wtedy nikogo nie pyta o światopogląd.

Po każdym wypadku lotniczym, śledczy i linie lotnicze wyciągają wnioski, aby nigdy więcej nie wydarzyła się żadna katastrofa z tego samego powodu.

Wyciągajmy wnioski z takich wypadków. Jakie?

Pierwszy:
Najprostszy i chyba najtańszy.
Zakup czujnika czadu i dymu. Dostępne są w internecie i sklepach RTV i AGD już od kilkudziesięciu złotych.

Drugi:
Może warto lobbować za tym, aby miasta, spółdzielnie mieszkaniowe, administracje budynków, podłączały gospodarstwa domowe do miejskiego centralnego ogrzewania. Żyjemy w XXI w i aż dziw bierze, że właśnie kwestia podłączenia obywateli do miejskiego ogrzewania, ciepłej wody i kanalizacji nie stanowiła do tej pory priorytetu dla wymienionych wyżej włodarzy.

Trzeci:
Wymiana starego piecyka na nowoczesny, taki, który posiada zabezpieczenia.

Historia Michała daje nie tylko nadzieję wielu osobom na to, że ich bliscy pozostający w śpiączkach, słyszą co się wokół nich dzieje, ale daje też poczucie, że w tych najtrudniejszych momentach w życiu, ludzie potrafią nas zaskoczyć. Internauci właśnie spisują się na medal.

Chłopak po wybudzeniu będzie musiał zorganizować grubą, epicką imprezę dla wszystkich tych, dla których teraz stał się bliski.

Jeżeli chcecie uczestniczyć w wybudzaniu Michała i pomóc mu w tym procesie zajrzyjcie tutaj bądź tutaj


Uaktualnienie 10.02.2017r.

Jak informuje rodzina, Michał przeszedł właśnie pozytywnie testy z urządzeniem C-EYE (system do neurorehabilitacji osób z dysfunkcjami neurologicznymi i zaburzeniami rozwoju)
C-EYE wykorzystuje metodę CyberOka opracowaną w Politechnice Gdańskiej. Jest to przełomowa chwila od dnia w którym zapadł w śpiączkę. To pozwoli Michałowi Włodarskiemu nawiązać jakikolwiek kontakt z najbliższymi, lekarzami i całym otoczeniem. Koszt urządzenia to około 25 tys PLN.
Trwa ładowanie komentarzy...