Ziemkiewicz w skandalicznych słowach do Krystyny Jandy "Polacy kazali wypier***ać elitom, do których się pani zalicza"

Rafał Ziemkiewicz fot Adrian Grycuk / Krystyna Janda fot. Ja Fryta
Rafał Ziemkiewicz fot Adrian Grycuk / Krystyna Janda fot. Ja Fryta Wikimedia Commons
To już choroba cywilizacyjna - parcie na szkło.

"Na razie to Polacy kazali wypier***ać tym elitom, do których się zalicza pani Janda. I moim skromnym zdaniem - słusznie zrobili". - Rafał Ziemkiewicz




W tym krzykliwym poszukiwaniu uwagi medialnej, akceptacji i miłości w życiu, niektórzy bywają agresywni i nachalni.
Problem z przypadłością wynikającą z kompleksów, jest taki, że cierpi nie tylko sam chory, ale przede wszystkim spora część zdrowego społeczeństwa, które zmuszone jest na chorego patrzeć. A nie zawsze widok jest przyjemny.

Można mieć zdrowe parcie na ekran i mieć talent, ale można też mieć parcie dewiacyjne i być chamem pozbawionym talentu.

Najgorzej jest, gdy Ci bez talentu, cyniczni i aroganccy wyskakują ludziom z telewizora, komputera, lodówki, pralki i wreszcie z klozetu i to oni kreują rzeczywistość.
Zaśmiecają agresywnymi wynurzeniami przestrzeń, która z zasady i dla dobra ogółu powinna być przyjazna i czysta.
Diabeł zaciera wtedy ręce, bo będzie miał czym wyściełać swoje diabelskie łoże.

Niedziela, piękne słoneczne popołudnie. Zabieram się za prasówkę. Nagle na ekranie komputera wyskakuje zdjęcie.
Ktoś zestawił twarz Rafała Ziemkiewicza z kobietą.
Ona piękna, utalentowana, mądra i zasłużona. On wprost przeciwnie.
Zdumiony pomyślałem, któż wpadł na tak idiotyczny pomysł, żeby takie skrajności ze sobą zestawiać? Otwieram link, wszystko jasne.

Poświęcanie czasu medialnego takim osobom jak Ziemkiewicz, jest oczywiście błędnym posunięciem, bo w ten sam sposób media wypromowały małżeństwo Terlikowskich, księdza (niestety jeszcze księdza) Oko, całkiem przystojną twarz polskiego faszyzmu, na szczęście byłego już wielebnego zadymiarza Jacka i jego kolegę posła od narodowców Krzysztofa. Swoją drogą byliby idealną parą. Media wypromowały niestety jeszcze posłankę Krystynę Pawłowicz.

Gdy się nie ma zupełnie nic ciekawego do zaoferowania obywatelom, wystarczy być chamem.
Komuś uwłaczać, kogoś obrazić, kimś pogardzić, na kogoś nakrzyczeć, umoralniać i wreszcie kogoś zniszczyć. Jest fejm, są pieniądze. Zawsze znajdzie się jakiś wydawca, który pozwoli publikować takim "osobistościom", albo organizator, który zapłaci za pogadankę na scenie.

Człowiek ma w naturze dobro i zło. Niebezpiecznie zaczyna się robić wtedy, gdy Ci źli mają zbyt duży wpływ na rzeczywistość.

Grunt jest dzisiaj podatny. W Polsce odradza się faszyzm.

Gdy próbowano zniszczyć Andrzeja Wajdę, Daniela Olbrychskiego, Krzysztofa Kowalewskiego, Wojciecha Młynarskiego, profesora Bartoszewskiego i wielu innych zasłużonych i wybitnych postaci, miałem poczucie zażenowania, wstydu i potworny smutek w sobie.
Dzisiaj, gdy taki Ziemkiewicz atakuje publicznie Krystynę Jandę, kobietę, wybitną aktorkę, patriotkę i robi to w tak obrzydliwej, nieakceptowalnej formie, czuję, że należy powiedzieć, "zagalopowałeś się Pan."

Nie można bez przerwy zalewać ludzi hektolitrami jadu, budować na tym własnej popularności.

To co robi Ziemkiewicz jest nieetyczne. Brzydzę się tym. Boleję również nad tym, że tak okrutni ludzie istnieją na świecie, ale tak, jak Krystyna Janda, mają prawo do życia, własnej przestrzeni, szacunku i funkcjonowania w spokoju. Jeżeli przekraczają granice przyzwoitości, należy walczyć o to, aby nie mogli ich publicznie przekraczać, aby nie mogli obrażać i niszczyć ludzi.
Nie powinno się ich zapraszać do telewizji. Nie powinni mieć prawa do czasu antenowego.
Nie zgadzam się na chamstwo, bezprawie i kłamstwo w mediach. Nienawiść rozprzestrzenia się jak pleśń na ścianach w zawilgoconej piwnicy. Chcę żyć w suchym i ciepłym pomieszczeniu. Tacy ludzie, jak Ziemkiewicz rozsiewają zarodniki zła, bo złem jest w taki sposób napisać o Krystynie Jandzie.
Trwa ładowanie komentarzy...