Proboszcz z Rybnika skazany za głośne dzwony. Minister Ziobro domaga się jego uniewinnienia. Czy słusznie?

Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro fot. . Tracz/ KPRM
Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro fot. . Tracz/ KPRM Wikimedia Commons / Graphic Stock
Ksiądz Werbista Jan Pilek, proboszcz Parafii Królowej Apostołów w Rybniku został niedawno ukarany przez sąd grzywną 200 zł za zbyt głośne dzwonienie dzwonami w kościele.

Mieszkańcy mając dosyć pobudek o 6.30 rano, szczególnie tych niedzielnych, postanowili sprawę zgłosić na policję i do magistratu.
Raz, drugi, trzeci. ksiądz nie reagował na apele.
W końcu jeden z mieszkańców nie wytrzymał i historia oparła się o sąd.
Ten księdza ukarał, przyznając rację mieszkańcowi.

Rybniczanom nie ma co się dziwić. Większość Polaków o 6.30 w Niedzielę śpi.




Wyjątek stanowi na pewno Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Panu Ministrowi wygląda na to nie przeszkadzałyby ogromne dzwonnice wiszące tuż za oknem, wydzwaniające z rana przypomnienie o pójściu na Mszę Św. Nawet tym, którzy mają inne wyznania.
Zbigniew Ziobro postanowił księdza proboszcza ułaskawić. Jak wynika z oficjalnego komunikatu Prokuratury Generalnej, dzwonienie dzwonami nawet rano, jest powszechnie akceptowane społecznie. Czy aby na pewno?

Społeczeństwo to nie tylko Pan Minister i nie tylko ksiądz proboszcz, to również mieszkańcy, którzy mają prawo do snu.

Kościół położony jest w centrum miasta między zabudowaniami. Z zasady świątynie powinny służyć ludziom, a nie działać przeciwko nim.

Minister Ziobro zarzucił sądowi w Rybniku błędy i skierował do Sądu Najwyższego kasację od wyroku w sprawie ks.Jana.

Sprawa wagi państwowej. Sąd Najwyższy. Nie ma żartów. Ciekawe kto zapłaci za tę całą imprezę?

Prokurator Generalny ustanawia tym samym priorytety w kraju. Dzwony.

Miejmy nadzieję, że równie szybko zareagował w kwestii niesłusznie skazanych na wyrok 12 lat więzienia rodziców oskarżonych o molestowanie własnych dzieci.
Dzieci jak wiemy wyznały po latach, że kłamały i przyznały kto je do kłamstwa zmusił.
Małżeństwo od 9 lat siedzi za kratkami, bo sąd i prokuratura dopuściły się skandalicznych zaniedbań. Słynną już sprawę również z Rybnika, nagłośniono w programie "UWAGA" TVN.

A kim jest ksiądz Jan Pilek?

To postać co najmniej kontrowersyjna.
- "Arogancki, złośliwy i chamski" - tak (najdelikatniej) wyrażają się o proboszczu Królowej Apostołów mieszkańcy Rybnika zapytani na ulicy o opinię na jego temat.

Miałem okazję księdza Jana poznać i przekonać się ile w tych krążących od 4 lat opiniach jest prawdy.

Kilka lat temu jedna z mieszkanek Rybnika napisała do mnie wzruszający list. Miała marzenie, abym zaśpiewał na ślubie jej syna. Zrobiłem to z przyjemnością, robiąc tym samym niespodziankę państwu młodym. Niedługo po ślubie zmarła niestety na nowotwór.

Przyjechałem z Warszawy. W dniu ślubu podczas próby dźwięku w kościele, wejściem głównym wpadł jak cyklon niski pan w okularach, flanelowej koszuli i jeansach.

Krzyczy:
- "Uszy mi puchną od tego wycia. Za głośno! Za głośno!"
Wierni, którzy zostali żeby pomodlić się jeszcze po mszy zamarli. Ja także.
Swój napad złości spuentował :
- "Nie będziesz mi się tutaj wydzierał. Wyłączę Ci to w trakcie śpiewania".
Per "Ty" to pewnie taki wyraz szacunku dla gości Domu Bożego.

Od wiernych dowiedziałem się, że Pan we flanelowej koszuli to proboszcz Werbistów Jan Pilek, ten sam od głośnych dzwonów, które o dziwo nawet o 6.30 mu nie przeszkadzają.

Mama Pana młodego podeszła do mnie przed mszą ślubną. Zapłakana przepraszała za zachowanie księdza. Była zaskoczona, bo obiecywał jej wcześniej, że problemów nie będzie stwarzał. Żałowała, że nie zdecydowali się na ślub w innym kościele.

Gdy nadszedł moment realizacji niespodzianki i wyszedłem z mikrofonem, żeby zaśpiewać, w zakrystii młody ksiądz werbista miał włączyć płytę kompaktową z podkładem muzycznym.
Nagle w kościele rozległa się niezręczna cisza. Młodzi patrzą na mnie, ja na młodych.
Coś dziwnego dzieje w zakrystii. Ukłoniłem się, przeprosiłem i powiedziałem, że za chwilę wrócę. Poszedłem do zakrystii, a w niej spanikowany wikariusz z ministrantem próbują uruchomić płytę.

- "Nie działa! Na próbie działała, a teraz nie".Wysunąłem dysk. Płyta porysowana była z tyłu ostrym narzędziem.
Przezorny dwa razy ubezpieczony. Miałem przy sobie drugą.

Do dziś zachodzę w głowę, któż mógł być tak okrutny i złośliwy i tę płytę wtedy porysować. Naprawdę nie wiem...

Myślę sobie Panie Ministrze, że zanim z powodu 200 zł uruchomi się procedury państwowe, Sąd Najwyższy, żeby kogoś ułaskawiał, warto zrobić małe rozeznanie, zapytać ludzi, czy na pewno tego ułaskawienia dla skazanego chcą.

Żyjemy w świecie w którym chroniczne zmęczenie, stres przyczyniają się do wielu chorób. Weekend dla wielu osób jest czasem odpoczynku. Dzwony w miastach mają swój niepowtarzalny urok. Z tego słynie przecież Italia, ale ksiądz, który fizycznie nie pracuje, ma sprzątaczkę i kucharkę, powinien wykazać się jednak większą empatią i przynajmniej o 6.30 rano pobudki mieszkańcom nie robić. Przełożeni księdza zaś mogliby weryfikować komu przydzielili probostwo i jak proboszcz traktuje swoich wiernych.
Wiernym chodzącym na 7.00 do kościoła, zalecam kupić budziki.

Jestem przekonany, że gdyby ktokolwiek z szeroko rozumianej opozycji, albo organizacji LGBT o 6.30 rano w Niedzielę krzyczał przez megafon o poszanowaniu demokracji i zostałby za ten krzyk przez sąd skazany, Minister Ziobro również domagałby się kasacji takiego wyroku.

Źródło: rybnik.com.pl
Trwa ładowanie komentarzy...