Polak w indyjskim talent show. Hindusi zachwyceni. Michał Rudaś ma szanse na zwycięstwo

Michał Rudaś w indyjskim talent show Dil Hai Hindustani
Michał Rudaś w indyjskim talent show Dil Hai Hindustani Zrzut ekranu YouTube
O tym w Polsce się nie mówi, a powinno, bo historia jest, jak z bajki. Michał Rudaś, wokalista, znany z udziału w wielu programach muzycznych w Polsce i kojarzony przede wszystkim z indyjskimi brzmieniami, właśnie robi karierę w Indiach.

Polak wziął udział w tamtejszym muzycznym talent show, zachwycił jurorów i bardzo szybko pokochała go indyjska publiczność.
To dosyć niecodzienna sytuacja. Kultura europejska jest skrajnie różna od azjatyckiej, a jednak Michałowi udało się trafić do tamtejszej wrażliwości.

Jego historia jest trochę jak z bajki i kto wie, czy nie stanie się inspiracją dla wielu tych, którzy wciąż poszukują swojej ścieżki życiowej, albo tych, którzy ścieżkę odnaleźli, ale wątpią w swoje marzenia i możliwości.

Michał Rudasia znają, a na pewno kojarzą w Polsce wszyscy ci, którzy oglądają telewizję. Muzyk wiele lat śpiewał w programie "Jaka to melodia" w TVP1. Później związany był z programem "Taniec z gwiazdami" w TVN. Brał też udział min. w show "Twoja twarz brzmi znajomo" w Polsacie Jest jednym z najbardziej pracowitych artystów w branży muzycznej. Mimo swojego młodego wieku, nagrał w czasie swojej pracy w telewizji już 4 płyty, co w Polsce, bez zaplecza, sponsorów i dużych wytworni, nie jest wcale takie proste.

Pracował jako nauczyciel śpiewu, aż w końcu zaczął robić to, co kocha najbardziej. Znalazł niszę i postanowił śpiewać i tworzyć muzykę dalekiego wschodu. Taka decyzja w Polsce mogłaby się wydawać ryzykowna i pewnie do pewnego momentu była, ale w tej całej historii jeden kluczowy element wybija się na pierwszy plan –konsekwencja.


Ileż to razy rozpoczynamy jakieś rzeczy, projekty? Niejednokrotnie kilka na raz. Czasami jest to realizacja najważniejszych marzeń w życiu. Ileż to razy przy pierwszej lepszej porażce tracimy cały zapał, rezygnując z walki o swoje? Odpowiedź jest prosta – wiele razy.

Tak jesteśmy skonstruowani, że szybko się poddajemy. Potrzebujemy innych ludzi, do tego, aby nas inspirowali. Michał na pewno miał swoje inspiracje, ale dzięki niewątpliwemu sukcesowi, jaki właśnie odnosi, może posłużyć jako ciekawy przykład. Zwraca bowiem uwagę na to jak ważna w życiu jest konsekwencja i wytrwałość.

W kilku wywiadach Rudaś opowiedział o swoich wyjazdach do Indii. Wyjeżdżał na długie tygodnie, czasami miesiące. Jak mówi, chciał uczyć się śpiewu indyjskiego u tamtejszych mistrzów. Na miejscu szlifował przy okazji język. Zdobyte umiejętności przydały się teraz w programie telewizyjnym. O samym programie mówi tak:

– Zostałem zaproszony na casting przez łowcę talentów z programu "Dil Hai Hindustani", który znalazł moje występy w internecie. Skusiła mnie przede wszystkim możliwość przeżycia artystycznej przygody w moich ukochanych Indiach – mówił.

– (...) Szczerze mówiąc nigdy nie planowałem i nie marzyłem o tym, by robić karierę w Indiach, bo wydawało mi się to nieprawdopodobne. Po co Hindusom taki Polak śpiewający w hindi ich przeboje? To jak przywożenie drewna do lasu. Okazuje się jednak, że na podstawie dotychczasowych występów w programie moje interpretacje ich piosenek przypadły Hindusom bardzo do gustu. Co więcej, nie oczekują oni ode mnie czystości gatunkowej i perfekcyjnej dykcji, ale doceniają, że śpiewam z serca i że wplatam elementy muzyki zachodniej, za którymi przepadają. To dla mnie ciekawy eksperyment i wielkie odkrycie. Jestem bardzo ciekaw co z tego wyniknie po programie – wyjaśniał.
W polskim "The Voice of Poland" przygoda Michała Rudasia nie trwała zbyt długo. W Indiach jurorzy zachwycili się Polakiem, a ten idzie po zwycięstwo. Czy wygra?
Stara zasada głosi, że jeśli ktoś jest dobry we wszystkim, to znaczy, że nie jest dobry w niczym. Gdy chwyta się sto srok za ogon, nie ma się tak naprawdę żadnej.

Konsekwencja, wiara w swój potencjał, determinacja, praca i umiejętność walki z przeciwnościami losu, prędzej czy później przynoszą efekty. Każdy ma swój czas i swoje miejsce w życiu. Michał od początku wierny był swoim fascynacjom. Życzmy mu, aby wykorzystał tę szansę jak najlepiej.
Nie można też pominąć faktu, że Michał Rudaś zafundował Polsce darmową promocję w Azji, bo słowo Polska, przy okazji udziału wokalisty w tamtejszym show, odmieniane jest w każdym odcinku przez wszystkie przypadki.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...